• ostatnia aktualizacja: 17-02-2019
Przed kilkoma dniami ukazał się drukiem najnowszy (tj. za 2015 r.) numer "Rocznika Towarzystwa Naukowego Płockiego". To regionalne, interdyscyplinarne czasopismo naukowe, kluczowe dla północnego Mazowsza. Jest wydawane przez jedno z najstarszych polskich towarzystw naukowych, założone już w 1820 r.

Pierwotnie "Rocznik..." ukazywał się w latach 1929-1934. Po wieloletniej przerwie udało się go reaktywować trzy lata temu. Zachowano ciągłość numeracji, także obecny numer jest siódmym w historii tego tytułu.  Dodam, że w dobie coraz bardziej istotnej (przynajmniej w teorii...) parametryzacji nauki, autorzy za publikację w tym tytule uzyskują obecnie 8 pkt. wg Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Dla mnie osobiście jest to przede wszystkim dowód na dobrą pracę redakcji "Rocznika...", której udało się stworzyć ciekawe czasopismo. Mam tylko nadzieję, że uda się utrzymać wydawanie tytułu w kolejnych latach (bywa z tym różnie...). Odnoszę wrażenie, że w naukach historycznych połowa sukcesu to stworzenie nowego czasopisma (budowa zespołu redakcyjnego, pozyskanie funduszy, redaktorów, wypracowanie profilu, uzyskanie numer ISSN itd.), a druga połowa to utrzymanie jego wydawania i wypracowanie dobrego poziomu...

Ale do rzeczy. Dlaczego wspominam o tym wydawnictwie? W najnowszym numerze ukazał się artykuł mojego autorstwa (artykuł źródłowy), na który chciałbym zwrócić Państwa uwagę. Wprawdzie dotyczy historii regionu płockiego, ale porusza zagadnienie, które dość rzadko (lub prawie wcale) pojawia się w rodzimej historiografii (a w szczególności odnośnie ziem polskich wcielonych do Rzeszy). Mowa o historii poszczególnych organizacji NSDAP, w tym wypadku - paramilitarnej organizacji, czyli bojówek SA (Sturmabteilung der NSDAP). Brakuje często nawet podstawowych danych dotyczących struktur, liczebności, obsady stanowisk kierowniczych. To spostrzeżenie odnosi się nie tylko do SA, ale też do Powszechnej SS oraz HJ, BDM, NSKK, NSFK czy NSRK. Osobnym tematem są  największe, masowe organizacje partyjne, takie jak  DAF (łącznie z "KdF") oraz NSV.

Historia tych organizacji na ziemiach polskich wcielonych do Rzeszy różni się niekiedy dość znacznie od dziejów innych, analogicznych jednostek, istniejących przed wybuchem wojny. Były one tworzone już w realiach wojennych, w regionach o przeważającej liczbie ludności polskiej. Te dwa czynniki, a także większa, niż w tzw. Starej Rzeszy, rola współtworzenia nowego ładu społecznego, życia gospodarczego i publicznego, wpłynęła znacząco na funkcjonowanie organizacji NSDAP. Trudno poruszać chociażby kwestię funkcjonowania niemieckiego aparatu policyjnego oraz służącego do prowadzenia polityki ludnościowej (wysiedlenia, osiedlenia) pomijając lokalne struktury Powszechnej SS. Trudno rozpatrywać np. dzieje sportu na ziemiach polskich wcielonych do Rzeszy, nie dotykając tematu SA czy HJ. Podobnie nie sposób rzetelnie np. opisać procesu mobilizacji społeczeństwa w kwestii produkcji wojennej bez nawiązania do DAF lub BDM, a funkcjonowania Volksgemeinschaft bez uwzględnienia działalności NSV. Funkcjonowanie wszystkich wymienionych organizacji nadaje się świetnie także do opracowania poświęconego propagandzie okupanta niemieckiego.

To tylko zresztą wybrane przykłady. Pominę już oczywistą kwestię, że w historiach SA (propagandowych i tendencyjnych, a jakże), wydanych jeszcze w okresie wojny, można niejednokrotnie znaleźć mimo wszystko cenne wskazówki ("tropy") dotyczące działań zbrojnych, w których esamani brali udział (choćby podczas kampanii polskiej'39)...

Dzięki pozyskaniu w minionych dwóch latach nowych źródeł archiwalnych, ale też prasy z epoki, tak ze zbiorów niemieckich, jak i polskich, postanowiłem opracować zagadnienie powstania, rozwoju i struktur SA na ziemiach polskich wcielonych do Rzeszy. Wspominany wyżej artykuł jest pierwszym efektem tej pracy.

Poza nim planuję w nieodległej przyszłości przygotowanie także trzech kolejnych tekstów poświęconych strukturom "brunatnych koszul". Ogólne opracowanie (w języku niemieckim) przedstawiające historię SA na tym terenie powinno trafić do jednego z naukowych czasopism wydawanych za Odrą. Kolejne dwa teksty (bardziej szczegółowe) dotyczyć będą historii bojówek SA na Pomorzu Nadwiślańskim i Kujawach oraz na Śląsku (Górnym i Dolnym).

Póki co zapraszam do lektury tekstu poświęconego 389. chorągwi SA w rejonie Płocka (Plock/Schröttersburg).
Czasopismo w formie pliku cyfrowego (.pdf) można pobrać ze strony TNP (wystarczy kliknąć).

Życzę owocnej lektury.

Zdjęcie poniżej przedstawia esamanów w Gdyni (wówczas: Gotenhafen). Ze zbiorów IPN.
SA_Gotenhafen