• ostatnia aktualizacja: 04-10-2017

Przedwojenny food truck :) - Z dziejów Wolnym Miasta Gdańska (1920-1939): część 1.

Myśleli Państwo, że food trucki (po swojskiemu: barowozy) pojawiły się w Gdańsku dopiero przed kilkoma laty, w XXI w.? Nic bardziej mylnego! Okazuje się, że co najmniej dwa funkcjonowały...w okresie Wolnego Miasta Gdańska, i to już na początku lat dwudziestych.

Jak donosiła Zoppoter Zeitung w wydaniu z 7 listopada 1921 r, na ulicach Gdańska można było natrafić na Kafeewagen (dosł. kawowozy :) ). Były to dawne pojazdy wojskowe nabyte przez administrację Wolnego Miasta. Trafiły na stan jednego z urzędów gdańskich zajmujący się opieką społeczną (Wohlfahrtsamt), którego dzisiejszym odpowiednikiem byłby chyba najszybciej Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie... Obsługę kawowozów powierzono kobiecej sekcji gdańskiego oddziału Guttempler Loge - organizacji, która poza opieką nad biednymi skupiała się głównie na propagowaniu abstynencji (organizacja istnieje do dziś, choć nie wiem, czy w Gdańsku; założona została w połowie XIX w. w USA, a w nad Motławą zagościła po raz pierwszy na początku XX w.). Do obsługi dawnych food trucków zatrudniono zresztą inwalidów wojennych, których wówczas (tj. po I wojnie światowej) w mieście nie brakowało.

Dlaczego zdecydowano się na uruchomienie tak (przyznają Państwo) oryginalnych pojazdów? Miały one służyć przede wszystkim mniej zamożnym mieszkańcom, którzy nie mieli ani środków, ani też czasu  czy możliwości (intensywnie pracując, niekiedy w oddaleniu od jadłodajni), by spożyć normalny posiłek. Kawowozy pełniły więc funkcje tanich, mobilnych, dofinansowanych przez miasto bistro.

Kiedy kawowozy pojawiły się w Gdańsku? Z kontekstu przytoczonego artykułu pośrednio wynika, że późnym latem 1921 r. Ale to nie jest pewne.

Tylko we wrześniu 1921 r. sprzedano z nich 580 bułeczek, 3446 gorących, podwójnych serdelków, 1042  jaj, 4100 kawałków ciasta, 4566 filiżanek kawy, 1082 filiżanek kakao i 500 butelek lemoniady.

Jestem ciekaw, jak wyglądały gdańskie kawowozy, a także, jak długo działały..? A może w ich ślad poszli w kolejnych latach prywatni przedsiębiorcy? Jeśli natrafię na kolejne tropy w tym temacie, mogą być Państwo pewni, że powrócę do wątku.

________________________________________

Powyższy wpis zainaugurował nowy cykl tekstów Z dziejów Wolnego Miasta Gdańska (1920-1939). Inspiracją do krótkich publikacji będą mało lub też wcale nieznane informacje i ciekawostki z funkcjonowania Gdańska, Sopotu i pozostałych trzech powiatów Wolnego Miasta w okresie międzywojennym. Będą to zazwyczaj ciekawostki, drobnostki, może i kurioza... Zbyt małe, by poświęcać im osobny artykuł w czasopismach drukowanych czy nawet na portalach internetowych (choćby z prozaicznego powodu braku odpowiedniego materiału ilustracyjnego), z drugiej - jednak zbyt intrygujące, by je całkowicie pominąć. Mam nadzieję, że przypadnie Państwu do gustu nowy cykl.