• ostatnia aktualizacja: 19-09-2018

Dokładnie 73 lat temu, 25 marca 1945 r., podobnie jak dziś, była Niedziela Palmowa. Początek Wielkiego Tygodnia. To dość symboliczne, ponieważ kolejne dni przyniosły faktycznie jedne z najważniejszych wydarzeń i dramatów w historii dziś ponadtysiącletniego miasta.

Na początku kwietnia 1945 r., kiedy z granic Gdańska wyparto ostatnie oddziały niemieckie (miało to miejsce nie 30 marca, jak się powszechnie uważa, ale w nocy z 2/3 kwietnia), miasto w swej dotychczasowej formie praktycznie już nie istniało. Było morzem ruin, szczególnie w historycznym Śródmieściu (choć szacunki sięgające ponad 90% zniszczeń w wyniku walk, wiemy to dziś, są raczej zawyżone). Mimo, że zakończyły się działania wojenne, miały jeszcze miejsca akty podpalania budynków przez Armię Czerwoną. Na porządku dziennym były rozboje, gwałty i innego rodzaju akty przemocy. Powoli instalowano komórki nowych władz (polskich). W kolejnych miesiącach zaczęła się także dynamiczna wymiana ludności (głównie napływ nowych mieszkańców, z centralnej i wschodniej Polski). Nastąpił nowy etap. Danzig stał się Gdańskiem.

Pod kilkoma względami 25 marca 1945 r. wyznacza wyraźną cezurę w ostatnim etapie historii niemieckiego Gdańska. Tego dnia Armia Czerwona dotarła do wzgórz wysoczyzny, otaczających miasto od strony zachodniej. Wcześniej (tj. 23 marca) zajęła już cały Sopot, a także Kokoszki. W sobotę, 24 marca, oddziałom sowieckim udało się opanować w całości także Matarnię, Złotą Karczmę, Jasień, Szadółki i Kowale. Tego samego dnia zdobyty został także Pruszcz Gdański. Była to pierwsza dzielnica Gdańska zajęta w całości przez Armię Czerwoną.

W Niedzielę Palmową, 25 marca, o godz. 16.00 rozpoczął się pierwszy, zmasowany, wielogodzinny ostrzał artyleryjski historycznego centrum. Jednocześnie Sowieci odcięli dopływ wody do miasta. To całkowicie przekreśliło, i tak już niezwykle trudne z powodu zatarasowanych ulic, walkę z ogniem. Większość taboru zawodowej straży pożarnej została zresztą tego dnia ewakuowana na drugi brzeg Wisły.

Od godz. 14.00, przez cztery godziny miał miejsce nalot bombowy. Bomby ponownie spadły głównie na historyczną, zabytkową, gęstą zabudowę Starego i Głównego Miasta. Pożary błyskawicznie się rozprzestrzeniły, trawiąc wiele budynków. Uszkodzona została także elektrownia na Ołowiance, która została wyłączona już na stałe z eksploatacji. Obrońcy, by możliwie opóźnić natarcie Armii Czerwonej od strony południowej, zalali Olszynkę. Należy zresztą przypomnieć, że bombardowania i ostrzały artyleryjskie Gdańska miały miejsce już wcześniej (tj. od 14 marca). W Niedzielę Palmową artyleria sowiecka po raz pierwszy jednak znalazła się tak blisko celu, czyli historycznego Śródmieścia oraz terenów portowych i stoczniowych.

Właśnie do 25 marca miasto wydawało się jeszcze mimo wszystko funkcjonować – na niektórych odcinkach jeszcze w sobotę, 24 marca, działała komunikacja tramwajowa, okresowo był dostępny prąd i bieżąca woda. Działały nawet wybrane struktury partyjne, administracja miejska, niektóre urzędy (np. poczta). Jeszcze w piątek, 23 marca, wyszło nowe wydanie gazety „Danziger Vorposten” (jak się okazało, ostatnie w historii tego tytułu). Z tego samego dnia pochodzi ostatni zresztą znany (zachowany) raport Urzędu Propagandy z Okręgu Rzeszy Gdańsk-Prusy Zachodnie, który został wysłany do centrali w Berlinie. Z drugiej strony – w porcie gdańskim właśnie 25 marca wstrzymano już ruch jednostek nawodnych. Ewakuacja drogą morską dobiegła końca. Około 25 marca zlikwidowano wreszcie największy z istniejących w Gdańsku podobozów KL Stutthof. Więźniowie z obozu na Przeróbce zostali ewakuowani przez Wyspę Sobieszewską i Miszewo do macierzystego obozu, skąd pod koniec kwietnia zostali wysłani na barkach do północnych Niemiec.

Wreszcie w nocy z 24 na 25 marca Hitler wydał rozkaz o bezwzględnej obronie Gdańska i Gdyni. Znamienne, że kilka-kilkanaście godzin wcześniej (tj. w sobotę, 24 marca) Albert Forster, namiestnik Rzeszy w regionie i gauleiter, ewakuował się z Gdańska na Hel na pokładzie niewielkiego parowca, wraz z najbliższymi współpracownikami. Miasto zostało opuszczone przez najważniejszego nazistowskiego polityka, tego samego, który jeszcze jedenaście dni wcześniej zagrzewał przez radio do ofiarnej postawy jego mieszkańców. Do Gdańska, już polskiego, Forster powrócił – aresztowany przez Brytyjczyków i przekazany stronie polskiej – w 1946 r. W głośnym procesie z 1948 r. został skazany za swoje zbrodnie na karę śmierci. Egzekucję wykonano w Warszawie cztery lata później.

Rankiem w Niedzielę Palmową, 25 marca 1945 r., niemieckie linie obronne na północnym i zachodnim odcinku rozciągały się od Zatoki Gdańskiej powyżej Brzeźna, przez skraj lotniska we Wrzeszczu, a dalej wzdłuż nasypu kolejowego przez Brętowo, przedpola Migowa do Jasienia.

Rozpoczynał się finalny etap walk o gdańską twierdzę.

Na zdjęciu poniżej: widok na zrujnowane Długie Pobrzeże, widok w kierunku Ołowianki i Zamczyska, 1946 r. Zdjęcie ze zbiorów Wojciecha Gruszczyńskiego, prowadzącego od lat witrynę www.danzig-online.pl .