• ostatnia aktualizacja: 08-11-2018

W swej długiej i bogatej historii Gdańsk był wielokrotnie siedzibą szeregu placówek dyplomatycznych obcych państw - agencji konsularnych, konsulatów (honorowych i zawodowych), w tym i generalnych. Wybór własnie Gdańska na siedzibę konsulów był oczywisty ze względu na wielkość ośrodka, znajdujący się tu port i położenie u ujścia Wisły, wreszcie siedzibę na przestrzeni przede wszystkim ostatnich dwustu lat urzędów administracji właściwych dla całego regionu (historycznych Prus Zachodnich). 

Okresem szczególnym były lata międzywojenne, kiedy to liczba placówek gwałtownie wzrosła (w 1920 r. było ich 11, a od końca lat 20. XX w. do 1938 r. zazwyczaj 37-38). Większość z nich nie doczekała się rzetelnego opisania. Można wymienić tylko pojedyncze, sygnalizujące artykuły, które zostały opublikowane do tej pory przez M. Andrzejewskiego (konsulaty skandynawskie), I. Hałagidę (konsulat Ukraińskiej Republiki Ludowej), E. Jekabsonsa (konsulat łotewski), A. Romanowa (konsulat radziecki). Osobne miejsce zajmuje tu praca E. Cieślaka i J. Rumińskiego (konsulat francuski), która dotyczy okresu wcześniejszego (XVIII w.), czy też E.J. Pałygi (tu wyjątkowo podam tytuł: Prowadzenie przez Polskę spraw zagranicznych Wolnego Miasta Gdańska (prawo i praktyka), „Rocznik Gdański” 1970, T. XXIX/XXX, s. 65-116)
. Pojedyncze hasła na temat konsulatów (konsulaty niemieckie, konsulat francuski, konsulat generalny imperium rosyjskiego i Pałac Rosyjski) można znaleźć także w Gedanopedii. Dla okresu po 1945 r. warto w pierwszej kolejności przypomnieć artykuł D. Czerwińskiego nt. rozpracowania przez UB placówek dyplomatycznych zachodnich państw w Gdańsku na przełomie lat 40. i 50. ub. w. Uzupełnieniem powyższego jest także artykuł autora niniejszego strony, który opublikował tekst nt. konsulatów w Gdańsku w latach 1939-1940 (vide dział PUBLIKACJE).

Wśród najważniejszych konsulatów, które funkcjonowały w Gdańsku w XIX-XX w. najbardziej odczuwalny jest brak monograficznych ujęć dwóch placówek anglosaskich: brytyjskiej (która, zresztą, działa w Trójmieście i obecnie) oraz amerykańskiej. 

Na temat ostatniej (której dziś chciałbym poświęcić uwagę) powstały do tej pory przede wszystkim dwa artykuły Elisabeth Morrow Clark (Edwin C. Kemp, an American in Gdansk: a review of National Archives materials pertaining to the Free City of Danzig 1923-1939 [w:] Gdańsk i Pomorze w XX wieku. Księga ofiarowana prof. Stanisławowi Mikosowi z okazji 70. rocznicy Jego urodzin, pod red. M. Andrzejewskiego, Gdańsk 1997, s. 149-165  oraz Wolne Miasto Gdańsk jako obiekt zainteresowania – spojrzenie z perspektywy amerykańskiej dokumentacji konsularnej z Archiwów Narodowych w Waszyngtonie [w:] Gdańsk. Z historii stosunków polsko-niemieckich, pod red. M. Andrzejewskiego, Warszawa 1998, s. 81-91). To ciekawe i wartościowe ujęcia, przede wszystkim dlatego, że sięgnięto w nich także po materiał historyczny z archiwów "w metropolii" (tj. archiwów i zbiorów krajowych MSZ-ów), a także z faktu, że są one napisane piórem zagranicznej badaczki (znające jęz. polski, co wszak nie jest tak powszechne...). Nie wyczerpują jednak zagadnienia - stanowią wartościową podstawę dla przyszłych badaczy, którzy podjęliby się opisu dziejów przedstawicielstw dyplomatycznych USA nad Motławą...

Korzystając z okazji, przedstawiam poniżej garść faktów, które porządkują wiedzę na ten temat. 

Pierwszą placówkę (agencję konsularną) utworzono już w latach 30. XIX w. (była właściwa dla całych Prus Zachodnich, tj. prowincji pod taką nazwą, po jej ponownym odtworzeniu w 1878 r.). Do 1905 r. agencja konsularna w Gdańsku podlegała amerykańskiemu konsulatowi w Szczecinie (Stettin). Miejsce urzędowania było bezpośrednio związane z miejscem pracy czy zamieszkania osoby, która pełniła funkcję agenta konsularnego. 

Bodaj najbardziej znanym z nich na Prusy Zachodnie był Ernst August Claaszen (1853-1924), który funkcję tą pełnił w latach 1904-1914 (1916..?). Ten rzutki gdański przedsiębiorca (handlował m. in. cukrem z Wielką Brytanią) w 1904 r. zbudował dla swojej rodziny okazałą willę przy plaży w Sopocie. Obecnie w jej wnętrzach znajduje się Muzeum Sopotu. 

W latach Wielkiej Wojny (I wojny światowej) amerykańskie przedstawicielstwo dyplomatyczne zostało ostatecznie zlikwidowane, przy czym (wydaje się), że swoją działalność zawiesiło już w 1914 r.  

Ponownie konsulat amerykański otwarto w Gdańsku 16 kwietnia 1920 r. W pierwszej kolejności było podyktowane to nową funkcją, jaką dość niespodziewanie przypadła Gdańskowi po I wojnie światowej, a więc jednego z najważniejszych portów migracyjnych Europy Środkowo-Wschodniej. Z tego powodu konsulat amerykański już w sierpniu 1920 r. otworzył w gdańskim etapie emigracyjnym na Przeróbce (tj. w barakach dawnego, z okresu I wojny światowej, obozu jenieckiego dla żołnierzy carskich) osobne biuro paszportowe, aby usprawnić obsługę ruchu emigracyjnego. 

W przytłaczającym stopniu przez port gdański emigrowali obywatele odrodzonej RP, w większości właśnie do USA (w późniejszym okresie kierunek emigracji zmienił się na Kanadę oraz Amerykę Południową). Z drugiej strony - do Gdańska zaczęły trafiać statki z polskimi imigrantami zza Wielkiej Wody, którzy postanowili rozpocząć nowe życie w II RP. Ruch migracyjny przez port gdański był największych w pierwszych latach po I wojnie światowej, ale ostatecznie Gdynia przejęła tą rolę dopiero na przełomie lat 20. i 30. XX w. (o czym dziś,  mam wrażenie, łatwo się zapomina). 

Utworzenie konsulatu było podyktowane także interesami natury gospodarczej - ekspansji branży motoryzacyjnej i paliwowej na południowy Bałtyk. 

Przez większość okresu funkcjonowania konsulatu amerykańskiego (na marginesie, już zawodowego) w Wolnym Mieście Gdańsku, jego biura mieściły się w jednym z największych biurowców międzywojennego Gdańsku, a więc gmachu oddanym do użytku w kwietniu 1916 r. pierwotnie dla Zachodniopruskiego Towarzystwa Ubezpieczeń od Ognia przy Elisabethwall 9 (dziś: ul. Wały Jagiellońskie 36; siedziba Prokuratury Regionalnej w Gdańsku; vide ilustracja na dole, z okresu międzywojennego). Na marginesie warto zauważyć, że w tym samym budynku w latach międzywojennych krótko funkcjonował wpierw konsulat Ukraińskiej Republiki Ludowej, w późniejszym zaś okresie Konsulat Generalny Królestwa Wielkiej Brytanii, jak i Konsulat Republiki Szwajcarskiej.

W marcu 1940 r. konsulat amerykański w Gdańsku został przeniesiony do Królewca, gdzie funkcjonował do końca 1941 r. 

Po II wojnie światowej w Gdańsku ponownie otwarto konsulat USA, ale w innym już miejscu - we Wrzeszczu. Mieścił się w latach 1945-1954 okazałej willi - tej samej, którą obecnie wykorzystuje Konsulat Generalny Republiki Ludowej Chin (obecnie adres: al. Grunwaldzka 1).