• ostatnia aktualizacja: 11-11-2019

Przed niemal równo dwoma laty na mojej stronie opublikowałem krótki post sygnalizujący podjęte przeze mnie badania nad SA (Oddziałami Szturmowymi NSDAP; Sturmabteilung der NSDAP, w skrócie: SA) na ziemiach polskich wcielonych do Rzeszy. Dziś powracam do tego wątku, wskazując na kilka detali dotyczących służby w "brunatnych koszulach" Kaszubów.

W dotychczasowej historiografii temat SA we wschodnich Okręgach i Prowincjach Trzeciej Rzeszy pojawia się nader rzadko, w istocie zazwyczaj jedynie jako wzmianki o strukturach nowych, okupacyjnych władz (tj. na ziemiach polskich) lub przy omawianiu funkcjonowania działalności sportowej czy propagandowej, a w ostatnim okresie: Volkssturmu (w tych trzech sferach - w dużym uproszczeniu - rola SA była najbardziej zauważalna). Nieco więcej danych przynosi ostatnia praca Daniela Siemensa, która po wydaniu angielskim i niemieckim, ukazała się ostatnio także i w jęz. polskim (Szturmowcy: nowa historia nazistowskich oddziałów SA, Warszawa 2019). Publikacja Siemensa ma fundamentalne znaczenie dla badań nad SA i nie mam wątpliwości, że będzie odtąd wymieniania jednym tchem obok do tej pory podstawowej pracy w tej tematyce, wydanej przed 30 laty, autorstwa Petera Longericha.

Mimo postępu badań jednak zagadnienie powstania, rozwoju i funkcjonowania SA we wschodnich częściach Rzeszy, tj. głównie na anektowanych ziemiach polskich (a później także w Generalnym Gubernatorstwie i w Okręgu Białystok), praktycznie jest nieznane. Wspomniany Siemens podał tylko podstawowe struktury "brunatnych koszul", które funkcjonowały na wschodnich rubieżach. Ze względu na syntetyczny charakter pracy, oczywiście nie można z tego uczynić mu zarzutu. Niech poniższy post będzie próbą choć częściowego zasygnalizowania zapomnianego zjawiska, tj. służby w mundurach SA także szeregu osób, które zostały wpisany (przede wszystkim) na III Deutsche Volksliste  (DVL). Dokładniej: Kaszubów.

Struktury nowego Okręgu SA (SA-Gruppe > wyjaśnienie użytych terminów przytaczam na samym końcu tekstu), którego granice były tożsame z Okręgiem Rzeszy Gdańsk-Prusy Zachodnie, powstały formalnie dość późno, bo dopiero 20 marca 1940 r. Podstawą do  budowy nowego Okręgu SA były z jednej strony istniejące jeszcze w okresie międzywojennym struktury SA na terenie byłego Wolnego Miasta Gdańska oraz na terenach dawnej rejencji zachodniopruskiej (części Prowincji Prusy Wschodnie), które w październiku 1939 r. zostały przyłączone do Okręgu Rzeszy Gdańsk-Prusy Zachodnie. W istocie więc największym wyzwaniem była budowa od podstaw nowych jednostek na terenie okupowanego woj. pomorskiego. To w zasadniczym zakresie udało się wykonać do wczesnej jesieni 1940 r.

Ostatecznie Okręg SA "Wisła" (SA-Gruppe "Weichsel") dzielił się na cztery Podokręgi SA (SA-Brigaden):

- 5. Podokręg SA (siedziba dowództwa: Elbląg)
- 6. Podokręg SA (siedziba dowództwa: Gdańsk)
- 105. Podokręg SA (siedziba dowództwa: Bydgoszcz)
- 106. Podokręg SA (siedziba dowództwa: Toruń)

Ludność kaszubska w granicach Okręgu Rzeszy Gdańsk-Prusy Zachodnie (celowo pomijam tu Kaszubów żyjących w sąsiedniej Prowincji Pomorze, a więc głównie na ziemi lęborskiej i bytowskiej, bo to wątek na inną opowieść) była zgromadzona niemal wyłącznie  na terenie 6. Podokręgu SA. Ów gdański Podokręg SA dzielił się ostatecznie na tzw. zwykłe chorągwie (SA-Standarten):

- 5. chorągiew SA (siedziba dowództwa: Gdańsk)
- 128. chorągiew SA (siedziba dowództwa: Gdańsk)
- 36. chorągiew SA (siedziba dowództwa: Kartuzy)
- 244. chorągiew SA (siedziba dowództwa: Gdynia)

oraz samodzielną chorągiew morską (SA-Marinestandarte), w tym wypadku oznaczoną numerem 401.

Tyle tytułem przydługiego wstępu, co do samych struktur.

Niekiedy zapomina się, że o ile wpisanie na III DVL nie było tożsame z wpisaniem do partii (NSDAP), o tyle - wszystko na to wskazuje - było równoznaczne z umieszczeniem na listach lokalnej komórki SA. Nie dysponujemy na chwilę obecną danymi dotyczącymi wspomnianej 36. chorągwi SA, której aktywność skupiała się w powiatach kartuskim i kościerskim, ale można ostrożnie założyć, że daleko stosunki te nie odbiegały od tego, co działo się w strukturach 244. chorągwi SA, obejmującej swoim zasięgiem cały powiat pucki (III batalion) oraz Gdynię (II batalion) i Sopot (I batalion). Na marginesie można dodać, że pierwotnie ta jednostka nosiła nazwę chorągwi SA "Wejherowo" (SA-Standarte "Neustadt") - dopiero w październiku 1941 r. nadano jej numer, a siedzibę dowództwa przeniesiono do Gdyni.

SA wspierało partię w szeregu przedsięwzięć propagandowych (apele, przemarsze), zbiórkach (np.  materiałów wtórnych czy Zimowej Akcji Pomocowej) oraz opiece  nad pacjentami szpitali wojskowych lub rodzin poległych żołnierzy. Esamani odegrali dość znaczącą rolę w animacji życia sportowego, włączali się także w działalność różnego rodzaju straży i milicji (najczęściej w ramach ochrony przeciwlotniczej). Przede wszystkim jednak głównym zadaniem SA było przeszkolenie wojskowe ludności (w ich ramach tworzono tzw. drużyny zbrojne - Wehrmannschaften). W schyłkowym okresie wojny SA odegrało jedną z głównych ról w koordynacji budowy umocnień ziemnych oraz budowie (i szkoleniu) Volkssturmu.

Już na początku 1943 r. w periodyku wydawanym przez dowództwo SA dla esamanów walczących na frontach, raportowano, że w obszarze II batalionu (Gdynia) zewidencjonowano wszystkich nowych członków SA z III DVL, których "dzięki szkoleniu politycznemu i prostym zabiegom szkoleniowym uczyni się zaufanymi [członkami SA]". Z ludności rodzimej (polskiej i kaszubskiej) utworzono całe nowe pododdziały, także i te specjalistyczne (łączności, sanitarne). Kierownictwo SA doskonale zdawało sobie sprawę z potrzeby gruntownego przeszkolenia (i indoktrynacji), wskazując na nowe wyzwania na tym polu. Podkreślano, że to właśnie działalność tak rozszerzonego SA dowiedzie o "odwiecznym, niemieckim charakterze" regionu. 

Jednocześnie z części esamanów (Niemców) utworzono struktury Straży Miejskiej (Stadtwacht). Tego typu milicje (tj. także Landwacht - Straż Wiejską) na różnych terenach zaczęto tworzyć najpóźniej w 1941 r. Miały one wesprzeć działalność lokalnych jednostek policyjnych (Schutzpolizei w miastach, żandarmerii na wsi) przede wszystkim w organizacji obław na zbiegów (głównie jeńców wojennych). Z czasem członkowie straż zaczęli pełnić też funkcje wartownicze (przy wybranych przeprawach, magazynach czy budynkach użyteczności publicznej). W Gdyni wystawianie Straży Miejskiej zakończono zasadniczo do marca 1943 r. Wydaje się, że nieprzypadkowo rozpoczęto ją formować w tym samym momencie, kiedy szeregi SA zapełniły się wpisanymi na III DVL. Być może zadziałał tu podobny proces, jak wpierw w 1925 r. (powołanie do życia SS w ramach SA) czy w 1934 r. (wydzielenie z SS tzw. oddziałów dyspozycyjnych SS). Innymi słowy - z powodu strachu.  Władze partyjne dążyły w momentach, kiedy organizacje paramilitarne szybko rosły liczebnie, o wyselekcjonowanie sprawdzonych i jednocześnie ideowo pewnych członków bojówek, którzy mieli zapewnić bezpieczeństwo. O ile jednak w połowie lat dwudziestych czy po zwycięstwie NSDAP w wyborach'33 proces ten przyniósł konkretne wyniki, o tyle w realiach wojny był skazany na porażkę. Straż Miejska i Wiejska nie odegrały ważniejszej roli.

O tym, że pewne obawy, co do postawy ludności kaszubskiej w SA nie były bezpodstawne, świadczy fragment jednego z raportów polskiego podziemia, który donosił o buncie w ośrodku szkoleniowym SA w Juracie, wznieconym właśnie przez Kaszubów w "brunatnych koszulach". Niestety, nie udało się do tej pory potwierdzić tego zdarzenia (miało do niego dojść w 1943 r.), ani tym samym uzyskać więcej szczegółów.

W kwestii nazewnictwa jednostek administracji "brunatnych koszul" panuje w Polsce dość duża dowolność (podobnie, jak w przypadku NSDAP czy SS). By możliwie usystematyzować system nazewniczy dla SA-Gruppen przyjąłem tłumaczenie Okręgów SA. Uczytelniłem tym samym  ich charakter, czyli podstawowych jednostek administracji terenowej SA, tożsamych zresztą pod względem zasięgu z obszarem Okręgu Rzeszy Gdańsk-Prusy Zachodnie. W skład Okręgów SA wchodziły Podokręgi SA (SA-Brigaden). Co więcej, ten zabieg pozwala stosować (przynajmniej na poziomach najwyższych) pojęcie Okręgu także dla struktur HJ czy RAD, gdyż i one praktycznie zawsze pokrywały się z terenami całych Prowincji lub Okręgów.

Podokręgi SA dzieliły się na kilka (zazwyczaj od 3 do 6) chorągwi SA (SA-Standarten), najczęściej tzw. zwykłych (pieszych). Niekiedy występowały wśród nich specjalistyczne chorągiew: jeździeckie (SA-Reiterstandarten), strzeleckie (SA-Jägerstandarten) czy (choć bardzo rzadko) rezerwowe (SA-Reservestandarten). Osobne jednostki (samodzielne, podległe bezpośrednio dowództwu całego Okręgu) stanowiły morskie chorągwie SA (SA-Marinestandarten) oraz mniejsze jednostki (sanitarne, łącznościowe, muzyczne). Choragwie dzielę na bataliony (SA-Sturmbanne), a te kompanie (SA-Stürme), dalej plutony (SA-Züge) i drużyny (SA-Trupps).

W przypadku chorągwi SA  najczęściej można spotkać tłumaczenie w postaci pułków SA. Celowo zrezygnowałem z tego zabiegu, chcąc podkreślić paramilitarny charakter SA. Podobnie czynię od czterech lat w pracach odnośnie Powszechnej-SS, tłumacząc SS-Standarten jako chorągwie SS, a nie pułki SS (ten termin jest wówczas zarezerwowany dla jednostek wojskowych wchodzących w skład Waffen-SS), co pozwala podkreślić różnicę między Powszechną SS a zbrojnym oddziałami SS.

Zdjęcia poniżej przedstawiają kolejno przemarsz esamanów w Gdyni (wówczas: Gotenhafen), a także jedną z uroczystości (apel?) SA na rynku w Pucku (Putzig); zdjęcia wykonane między 1940 a 1944. Ze zbiorów IPN.
SA_Gotenhafen


SA w Pucku